# Notka o potrzebie symboliki w sądach
To jest sala sądowa w Rumunii. Widzimy w niej flagę rumuńską i flagę UE. Na podeście dla świadków jest biblia i krucyfiks do zaprzysięgania świadków[^1].
![[Pasted image 20260309131912.png]]
Pomysł MS wstawienia flag jest zły nie dlatego, że flagi są złe, ale dlatego, że nie jest powiązany z żadną sensowną zmianą ogólnego podejścia do warstwy symbolicznej procesów sądowych w których wyrok jest wydawany w imieniu, było nie było, Rzeczypospolitej Polskiej. Byłem zawodowo w kilku krajach UE i wszędzie budynki wymiaru sprawiedliwości przekazują, że: «tu się dzieje sprawiedliwość w imieniu państwa»: wszędzie jest symbolika państwowa (czy flagi, czy Marianna, czy symbole landowe). Polskie budynki sądowe NIC nie przekazują. Już bardziej wiadomo gdzie się jest w biurze towarzystwa ubezpieczeniowego.
Symbole są ważne. Sąd powinien być katedrą sprawiedliwości a nie kioskiem z wyrokami. Budynki sądowe powinny być wyposażone we flagę zewnętrzną, flagi powinny być przy wejściu, flagi powinny być na sali. Tablice z godłami powinny być czyste i nie zniszczone. Należy bezwzględnie przestrzegać dress code'u i wypraszać z sal osoby niewłaściwie ubrane. Chciałbym, żeby zaprzysięganie świadków było normą a nie wyjątkiem – a już optymalnym byłoby zaprzysięganie wg przepisów z 1929 r.
* * *
Przepisy o przysięgach z 1929 r. (Dz. U. Nr 47, poz. 383) rządzą: nie dość, że uwzględniają wszystkie podstawowe wyznania (przysięga muzułmanów kończy się «Wałłahi, Billahi, Tałłahi»), to forma dla ateistów rządzi bo kończy się podaniem ręki przewodniczącemu. Ustawodawca znał się na psychologii.
[^1]: W ogóle w Rumunii zaprzysięgać na biblię może prokurator – byłem świadkiem jak po prostu przed przesłuchaniem wyjął ją z szuflady i dał świadkini do zaprzysiężenia.
